<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Demokratyczny savoir vivre w odcinkach"> 
<author_1=Jan Kamyczek>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month="8">
<date=1954-08-29>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
NIEPEWNA w W-wie. Wraz z dziemi spdzam urlop u matki w Warszawie. Matka mieszka u swej siostry wraz z dwoma innymi osobami, razem w mieszkaniu jest wielkie zagszczenie. Ostatnio wybraam si z  siostr mego ma, ktra stale mieszka pod Warszaw, do Teatru satyrykw. Po przedstawieniu okazao si, e szwagierka nie ma powrotnego pocigu. Wobec tego, e nie uprzedzaam nikogo w domu o jej przybyciu, zostawiam j o godz. 22 na dworcu, gdzie musiaa przeczeka do rana. Znajc nasze warunki mieszkaniowe, wiedziaa, e nie moe liczy na nocleg. Chyba wic nie ma podstaw do pretensji?  Formalnie moe nie ma. Mimo to nie zostawialibymy jej na dworcu, tylko upomniawszy za lekkomylno, przenocowalibymy j w mieszkaniu matki, odstpujc jej cz wasnego ka. Wcale nie jest milo spdza noc na dworcu, a szczeglnie modej dziewczynie.
A. M. w Supsku. Znajomy przysa mi zawiadomienie o swym lubie. W kopercie byy doczone znaczki pocztowe wartoci 60 gr. Wysaem telegram z yczeniami, lecz jak zareagowa na nietakt? A moe to nie by nietakt?  Sdzimy, e to bya pomyka. Nikt nie docza do lubnych zawiadomie znaczkw na odpowied! Znajomy z pewnoci woy je do koperty kupujc znaczki i kopert. Roztargnienie w przededniu lubu cakiem zrozumiae.
NATA w Jeleniej Grze. Narzeczony, idc ze mn ulic, zawsze mnie wyprzedza o kilka krokw, gdy twierdzi, e i obok to zbyt banalne. Dlatego te w towarzystwie siada jak najdalej ode mnie, mwic, e i tak kady wie, e jestemy sobie bliscy. Nigdy ze mn nie taczy, nigdy si ze mn nie umawia, woli mnie nie zasta, ni by skrpowanym godzin. Czsto przychodzi nieogolony, twierdzc, i jako bliska osoba powinnam zrozumie, e skra musi odpocz... 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
